Czy warto czytać słabe książki?

Czy warto czytać słabe książki?

Jeżeli zapytasz doświadczonego pisarza o jedną radę dla tych początkujących, to w wielu przypadkach odpowiedź będzie brzmiała tak:

CZYTAJ

Ile i co dokładnie powinniśmy czytać jest już kwestią do poruszenia w zupełnie innym artykule. Dzisiaj porozmawiamy o tym… czy warto czytać słabe książki.

Co daje czytanie słabych książek?

Wydawać by się mogło, że czytanie słabych książek nie ma sensu. No bo po co? Lepiej czytać wielkich pisarzy, ich dzieła uznawane na całym świecie. No jasne, że to jest bardzo ważne!

Ale słabe książki mają jedną zaletę: możesz się na nich uczyć, jak NIE PISAĆ. Rozbieraj je, analizuj zdanie po zdaniu, zwracaj uwagę na błędy. Bardzo polecam Ci jedno ćwiczenie: czytając książkę, podchodź do niej krytycznie. Staraj się myśleć, jak Ty inaczej byś to opisał, co byś zmienił, by powieść zyskała na wartości. Ostrzegam, że przez to w pewnym momencie możesz stracić przyjemność z lektury, ale jeżeli chcesz zostać pisarzem, to jest jedna z lepszych rzeczy, jaką możesz dla siebie zrobić.

A teraz przedstawię Ci 5 cech, którymi charakteryzują się – moim zdaniem – słabe książki i które mogą sprawić, że czytelnik odłoży taką pozycję na półkę. Po przeczytaniu tego artykułu koniecznie obejrzyj też poniższy film, bo tam pokazuję te błędy na przykładach i mówię, jak można je poprawić.

1. Najważniejsza jest pierwsza strona

Jakie czynniki decydują o tym, czy kupisz daną książkę? Pewnie patrzysz na autora, okładkę, polecenia innych ludzi. Ale czy będąc w księgarni i łapiąc za jakąś książkę, nie przeczytasz chociaż kilku pierwszych zdań?

Wielu pisarzy kładzie duży nacisk na doszlifowanie pierwszego zdania, bo to ono w dużym stopniu decyduje o tym, czy czytelnik będzie chciał kupić daną powieść. Ja jednak pójdę dalej i powiem, że ważniejsze od pierwszego zdania jest kilka pierwszych zdań, a nawet cała strona. Mało kto zatrzyma się tylko na pierwszej linijce i już po tym będzie osądzać książkę.

Jak zatem zacząć swoją powieść? Dać czytelnikowi wystarczający powód, który przekona go do tego, że warto czytać dalej. Wrzuć go w środek jakiegoś wydarzenia, pokaż duże emocje, które targają głównym bohaterem.

Ważniejsze jest jednak to, w jaki sposób tej książki NIE zaczynać. Nie umieszczaj na pierwszej stronie wszystkich postaci z dokładnym opisem ich wyglądu. Nie opisuj też tego, jak wygląda pokój, do którego właśnie wszedł bohater (jeśli to w tym momencie nie jest ważne ani ciekawe). Po prostu nie zaczynaj od czegoś, co czytelnika nie zachęci, albo wręcz sprawi, że pogubi się już na samym początku.

2. Nadużywanie epitetów, przysłówków, przymiotników i ogólnie słów

To chyba ten błąd, który najbardziej lubię wyszukiwać w książkach, a który sama kiedyś często popełniałam. 🙂 Wydawało mi się, że jeśli nie opiszę czegoś wystarczająco obszernie, to czytelnik nie “poczuje” tej powieści, nie będzie mógł sobie wszystkiego wyobrazić. Wypisywałam więc po przecinku cechy jakiegoś przedmiotu, czasami poświęcałam cały akapit na to, by opisać np. widok za oknem. Problem w tym, ze czytelnika zazwyczaj to nie bardzo obchodzi. 😉

3. Nijaki, “płaski” główny bohater

To jedna z gorszych rzeczy, jaką można zrobić książce – oczywiście głównie takiej, w której to właśnie bohater miał tworzyć cały klimat, nadawać jej charakter. To przez niego opowiadamy historię i przekazujemy czytelnikowi pewne wartości. Jeśli główna postać będzie nijaka, niezapadająca w pamięć, to może zniszczyć całą powieść.

Początkujący pisarze często skupiają się na wyglądzie bohatera, podają jego wiek, zaznaczają, czy ma rodzeństwo itd. To jest niepotrzebne, a może skutecznie zniechęcić czytelnika. Te kwestie rozwiążą się same, jeśli wystarczająco dobrze poprowadzisz postać przez jej historię.

4. Używanie “mądrych” słów

“Rzekł” zamiast “powiedział”. “Kroczył” zamiast “szedł”. Podobne przykłady można mnożyć, a w skrócie chodzi o to, by na siłę nie robić z książki czegoś więcej, niż to, czym ona w rzeczywistości jest. Wielu pisarzy ma tendencje do używania bardziej wyszukanych słów, opisywania prostych czynności w bardziej… elegancki? poważniejszy? sposób.

Twórz swoich bohaterów na styl osób, które naprawdę znasz. Zastanów się dobrze za każdym razem, gdy będziesz chciał użyć jakiegoś ładnego wyrażenia, czy aby na pewno pasuje ono do tej postaci.

5. Opisywanie rzeczy, które nie mają żadnego znaczenia

Czasami mam wrażenie, że większość książek celowo jest tak rozciągnięta i przegadana, żeby się w ogóle sprzedały, bo przecież ludzie nie chcą kupować krótkich powieści. 😉

Ale tak serio: nic mnie nie denerwuje bardziej, niż opisywanie każdego kroku bohatera, każdego powąchanego kwiatka i każdej jednej chmurki na niebie. O ile nic to nie wnosi do fabuły: nie ma znaczenia metaforycznego, nie buduje klimatu, nie jest nawiązaniem do niczego – to po co to wszystko?

Pamiętaj, żeby ten tekst traktować raczej jako ściągę, takie przypomnienie. Koniecznie obejrzyj też film, bo tam pokazuję wszystko na przykładach, z których możesz uczyć się lepszego pisania.

Daj znać, czy czytasz słabe książki i poprawiasz dzięki temu swój warsztat. A jeśli nie, to obiecaj, że zaczniesz, bo naprawdę warto. 😉

@ang.kopaczewska
Facebook: copyczewska
Grupa dla pisarzy
Subskrybuj mnie i nie przegap nowych filmów dla pisarzy

Pobierz darmowy ebook “Narzędzia przydatne freelancerowi”!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Croatan

Ja już tak mam, że jak już zacznę czytać książkę i nawet jak jest słaba to muszę ją przeczytać do końca.